poniedziałek, 31 stycznia 2011

Tłumaczenia wzorów

Prezentuję tłumaczenia lub objaśnienia różnych wzorów na druty i szydełko. Z biegiem czasu będą pojawiały się nowe, ułożone w kolejności alfabetycznej.

na DRUTY:
Moonlight Sonata Shawl - ravelry
Tłumaczenie symboli z bezpłatnego wzoru chusty, dostępnego na www.elann.com, po zalogowaniu się na stronie.

na SZYDEŁKO:
Chusta trójkątna - DROPS Design
Przepis na chustę w kształcie połowy granny square.
Kwiatek - DROPS film
Przepis na przestrzenny szydełkowy kwiatek.
Śnieżynka 1 - DROPS Design
Tłumaczenie wzoru na śnieżynkę 1.


Śnieżynka 2 - DROPS Design
Tłumaczenie wzoru na śnieżynkę 2.

piątek, 28 stycznia 2011

Tłumaczenie symboli z moonlight sonata shawl

Dedykuję ten wpis anust, która zwróciła się do mnie z prośbą o przetłumaczenie symboli z przepisu  na moonlight sonata shawl.










Spisałam moje objaśnienia dzisiaj. Nie jestem do końca pewna, czy dokładnie przetłumaczyłam double increase, ale efekt jest właściwy. Chodzi o to, by z jednego oczka powstały trzy. Tworząc swoją chustę, wykonywałam ten fragment inaczej niż w prezentowanym tłumaczeniu: przerabiałam oczko na prawo nie zdejmując z lewego druta, narzut i jeszcze raz prawe oczko w to samo miejsce.

Jak myślicie, czy jest sens, by w słowniku umieścić dział z tego typu tłumaczeniami?

czwartek, 27 stycznia 2011

Dziękuję

Otrzymałam wyróżnienie od Wełnianej skarpetki, za które bardzo dziękuję :-)


Mam wiele sygnałów od Osób tu zaglądających, że podobają się Wam moje dziergadełka. To niezwykle miłe i motywujące do dalszego, twórczego działania. Niestety nie potrafię wyróżnić  tylko dziesięciu osób, zgodnie z zasadami zabawy. Czerpię inspirację i chętnie oglądam Wasze prace, dlatego przekazuję wyróżnienie wszystkim Tworzącym Paniom, oddanym swojej pasji :-)

niedziela, 23 stycznia 2011

Błękitne semele

Ujrzałam u Pimposhki i spodobało mi się bardzo. Zamarzyłam kupić wzór dostępny na ravelry. Marzenie ziściło się dzięki uprzejmości Danusi, której składam w tym miejscu gorące podziękowania za możliwość sfinalizowania zakupu.
Tradycyjnie podkusiło mnie, żeby dziergać z cienizny. W celu nieznacznego pogrubienia dzianiny, tworzyłam ją z podwójnej nitki  Merinos fine 65, za pomocą drewnianych drutów KnitPro 3,5 mm. Zużyłam niespełna dwa motki nici czyli około 90 g.










Semele choć delikatne, powinno grzać, bo wydziergane jest ze 100%, niezwykle delikatnej wełny. Wyszło słusznych rozmiarów: długie na 185 cm,  natomiast w najszerszym miejscu mierzy 54 cm.
Zauważyłam, że trudno jest mi ściśle trzymać się wzoru, więc i tym razem poczyniłam kilka modyfikacji. Główna polegała na tym, że powtórzyłam wzór większą ilość razy, niż w oryginale. Ostatecznie, wzdłuż górnej krawędzi leżą 22 listki :-)
Mam nadzieję, że szal będzie się Mamie wygodnie nosił.

Wiosna w sercu

Niewiele trzeba było czekać na efekty pracy nad kwiatkiem, a nawet kwiatkami. Weronika zrobiła mi wielką niespodziankę, przesyłając kilka zdjęć etui, które wykonała w wolnych chwilach podczas zimowych ferii.
Zresztą popatrzcie sami...






Jestem bardzo uradowana postępami i pomysłowością Weroniki, której ogromnie dziękuję za wyczarowanie wiosny w moim sercu oraz tu, na blogu :-)

czwartek, 20 stycznia 2011

Przywoływanie wiosny

W poprzednim wpisie obiecałam przepis na wykonanie szydełkowego kwiatka. Dzięki niemu może wkrótce zawita do nas ocieplenie? Na pewno stanie się tak - choćby lokalnie - po wykonaniu na kółku kolorowego kwiecia. To jednak nastąpi nie wcześniej niż na początku lutego, po powrocie uczniów z zimowych ferii.


W słowniku dziewiarki (SZYDEŁKO > flower - crochet / kwiat - szydełko) zamieściłam  już wcześniej odnośnik do filmiku instruktażowego, pokazującego poszczególne etapy tworzenia takiego ozdobnika, mogącego posłużyć również jako broszka.

Powodzenia! Czyńcie wiosnę ;-)

środa, 19 stycznia 2011

Ukończone chusty

Moi dzielni szydełkujący Uczniowie sfinalizowali swoje pierwsze duże projekty. Weronika poczyniła aż dwie chusty, Adam jedną. Zdjęcia robione były przed świętami, a melanżowa ukazała się moim oczom i została uwieczniona krótko po przerwie świątecznej.
Prawda, że zdolni to Ludkowie? :-)

 






Powoli czekamy na przyjście  wiosny i zaczynamy tworzyć szydełkowe kwiatki. Wkrótce zamieszczę opis słowny wykonania takiego kwiatka.

piątek, 14 stycznia 2011

Gdy Ktoś bliski odchodzi...

... przychodzi refleksja nad życiem i śmiercią, a w sercu zostaje wielki smutek i żal po stracie Tej Osoby. Brakuje słów, a przychodzą na myśl tylko te, już spisane...

ks. Jan Twardowski
 
Spieszmy się

Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać  
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

niedziela, 9 stycznia 2011

"Królewnowa" sukienka

Jak wiadomo każda prawdziwa dziewczynka ma swoje wyobrażenie o wymarzonym ubiorze oraz tym, jakie elementy wyśniona kreacja powinna zawierać. Na pewno musi być "królewnowa", to znaczy obfita spódnica, świecidełka, a całość powinna  być ozdobiona niemałą kokardą :-)
Córcia moja, najstarsza pociecha postanowiła wymyślić fason kreacji, który Jej się podoba (bo przecież w sklepach nie ma nic ładnego ;-) i prosić mnie o realizację sukienki studniówkowej. W bólach i cierpieniu powstało coś takiego...









...w bólach i cierpieniu dlatego, że szyję rzadko, więc powoli, a dodatkowo moje prace nad ubiorem przypadły na czas paskudnej infekcji, której nabawiłam się po świętach.
Góra powstała według wykroju sukienki ślubnej, odszukanej w jakiejś starej Burdzie. Natomiast dół był kombinowany z czterech pół-kół i podszyty halką z szyfonem w celu nastroszenia spódnicy. Koraliki na przedniej części gorsetu były żmudnie przyszywane przez autorkę projektu. 
Z efektu jest zadowolona, choć stwierdziła, że już ma w głowie inny pomysł, który pewnie byłby jeszcze lepszy ;-) I co tu zrobić z taką wymagającą córką?

P.S. Tym wpisem odzywam się i daję znaki życia. Niestety dzianinowo niewiele się dzieje, choć całkiem bezczynna na tym polu nie jestem :-)

Jako że jest to pierwszy wpis noworoczny, to życzę wszystkim mnie odwiedzającym, realizacji pięknych projektów, zapału i sił do pracy nad nimi oraz pogody ducha w każdym nadchodzącym dniu :-)

Dziękuję, że mnie odwiedzacie i zostawiacie ślad swoich odwiedzin w postaci komentarzy. Za wszystkie bardzo dziękuję i liczę na więcej ;-)