niedziela, 9 stycznia 2011

"Królewnowa" sukienka

Jak wiadomo każda prawdziwa dziewczynka ma swoje wyobrażenie o wymarzonym ubiorze oraz tym, jakie elementy wyśniona kreacja powinna zawierać. Na pewno musi być "królewnowa", to znaczy obfita spódnica, świecidełka, a całość powinna  być ozdobiona niemałą kokardą :-)
Córcia moja, najstarsza pociecha postanowiła wymyślić fason kreacji, który Jej się podoba (bo przecież w sklepach nie ma nic ładnego ;-) i prosić mnie o realizację sukienki studniówkowej. W bólach i cierpieniu powstało coś takiego...









...w bólach i cierpieniu dlatego, że szyję rzadko, więc powoli, a dodatkowo moje prace nad ubiorem przypadły na czas paskudnej infekcji, której nabawiłam się po świętach.
Góra powstała według wykroju sukienki ślubnej, odszukanej w jakiejś starej Burdzie. Natomiast dół był kombinowany z czterech pół-kół i podszyty halką z szyfonem w celu nastroszenia spódnicy. Koraliki na przedniej części gorsetu były żmudnie przyszywane przez autorkę projektu. 
Z efektu jest zadowolona, choć stwierdziła, że już ma w głowie inny pomysł, który pewnie byłby jeszcze lepszy ;-) I co tu zrobić z taką wymagającą córką?

P.S. Tym wpisem odzywam się i daję znaki życia. Niestety dzianinowo niewiele się dzieje, choć całkiem bezczynna na tym polu nie jestem :-)

Jako że jest to pierwszy wpis noworoczny, to życzę wszystkim mnie odwiedzającym, realizacji pięknych projektów, zapału i sił do pracy nad nimi oraz pogody ducha w każdym nadchodzącym dniu :-)

Dziękuję, że mnie odwiedzacie i zostawiacie ślad swoich odwiedzin w postaci komentarzy. Za wszystkie bardzo dziękuję i liczę na więcej ;-)

26 komentarzy:

  1. Suknia śliczna, choć osobiście wolę długie aż do kostek ;) podziwiam upór i poświęcenie. Najważniejsze, że efekt końcowy się spodobał :)

    Wszystkiego naj naj najlepszego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna kreacja. Za projekt i wykonanie gratulacje.
    Tobie życze dużo zdrowia, córce udanego balu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sukienka przepiękna.Dobrze,że ją dla córci uszyłaś.Będzie się czuła wyjątkowo w ten wyjątkowy wieczór.Ja też dla mojej córci szyłam gorset na studniówkę.Była bardzo zadowolona.Twoja córcia też będzie.Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia a córce udanego balu.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna, dokładnie pamietam poszukiwania studniówkowej idealnej sukni choć to nie było wczoraj, na pocieszenie powiem,że ze ślubną było jeszcze gorzej....:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. No no, w tym momencie niejedna dziewczyna zazdrości twoim córkom mamy, co ja piszę, MAMY! Sukienka cudna i co ważne - niepowtarzalna. W nowym roku życzę Ci dużo zdrówka i realizacji bardzo wielu projektów zarówno dzianinowych jak i krawieckich. A córci nie muszę życzyć udanej zabawy, bo w takiej sukni nie może być inaczej :))) magdadyl66

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna sukienka dzięki zdolnej kobiecie.Pozdrawiam Anka

    OdpowiedzUsuń
  7. Sukienka naprawdę wspaniała, a dla Ciebie dużo zdrowia życzę i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sukienka jest śliczna i córka będzie w niej pięknie wyglądać :). Zdolna z Ciebie krawcowa :)
    Uwielbiałam kiedyś takie szerokie spódnice ...
    Dużo zdrówka życzę i nieustającej weny twórczej przez cały rok :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fantastyczna ta sukienka, a te koraliki :)
    ja mam maturzystkę za rok ale niestety aż takich zdolności nie posiadam więc pewnie będę biegała po sklepach ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko fajnie, tylko córcia powinna dać obfotografować w nowej kreacji, cobyśmy z podziwu wyjść nie mogły!
    Fason klasyczny i dlatego taki piękny i ponadczasowy.
    Te białe kropeczki na gorsecie to są te koraliczki?
    Wow...!
    Uwolnij swoje komentarze!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacja -
    wracaj prędko do zdrowia, wiem jak utrudnia życie taka infekcja bo też ją mam :(
    Pozdrawiam - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna, oryginalna i taka klasyczna. Będzie wspaniale wyglądała. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sukienka wspaniała, gratuluję zdolności,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale masz zdolne ręce, piękna ta kiecka jak nie wiem co! Jak się dziecko zgodzi to pokaż zdjęcia dziecka w sukni, plisss!
    I w ogóle dobrze, że żyjesz i masz się:)
    Brakowało mi Twoich postów, o!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku, tylu pochlebnych komentarzy jeszcze nie czytałam u siebie :-). Bardzo dziękuję za wszystkie, jak również składam podziękowania za wszelkie życzenia, również te powrotu do zdrowia. Już jest lepiej, choć kaszel jeszcze pozostał i pewnie trochę czasu upłynie, zanim mnie opuści. Może znacie jakiś tajny sposób na sprawne pozbycie się kaszlu po przebytej infekcji?
    Teraz odniosę się do kilku pytań i spostrzeżeń, które znalazłam w komentarzach. Jeśli chodzi o długość sukienki, to jest taka, jaka miała być - do kolanka, żeby kończyła się w najchudszym miejscu.
    Córka prawdopodobnie będzie miała jakieś fotki w pełnej krasie, ale teraz nie chciała dać się sfotografować w samej sukience. Ubiór według Niej musi dopełnić fryzura, makijaż, odpowiednie pończochy i buty :-) Jak widzicie, zrobić zdjęcie sukience na żywej modelce, to wcale nie jest prosta sprawa ;-)
    Pozdrawiam Was serdecznie i cieszę się, że tu zaglądacie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczna sukienka! Niepowtarzalna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. No proszę! Po bólach i cierpieniu ani śladu! Na moje i projektantka i krawcowa świetnie zdały egzamin ;)
    A że już ma ciekawszy pomysł... to taki urok - ja też dopiero jak coś skończę to wiem co chciałam zrobić inaczej ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Na kaszel na bank pomoże nebulizacja z soli fizjologicznej, tylko urządzenie w postaci nebulizatora trzeba mieć. W urządzenie warto zainwestować - nie znam lepszego sposobu! Nawilża całe drogi oddechowe, skutek jest bardzo wyraźny. Polecam!
    I cierpliwie czekam na zdjęcia modelki w pełnej studniówkowej krasie - też bym się nie dała sfotografować na jej miejscu, zanim nie zostałabym królewną dopiętą na ostatni guzik:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję Dziewczynki za kolejne miłe komentarze.
    Dorotko, nebulizator to mój "nieodłączny przyjaciel". Bez niego niemalże nie wyobrażam sobie istnienia ;-) Czyli nadal będę się inhalować i może wreszcie kaszel pójdzie sobie w siną dal :-) Na to liczę.

    OdpowiedzUsuń
  21. strasznie cieszę się, że znalazłam Twój blog. Dzieli nas mała odległość, a takie samo zainteresowanie ( dzierganie i 3 pociech). Sukienka śliczna

    OdpowiedzUsuń
  22. Sukienka królewnowa prześliczna ;) Czekam cierpliwie na zdjęcie panny królewny ;)
    Pozdrawiam, Agnieszka.

    mojedzierganehobby.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Gazelo, Twoja córcia może być dumna z takiej Mamy. Sama chętnie w czasach studniówkowych taką królewnową suknię bym założyła :). pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiesz co Gazelo?? Wcale się nie zdziwie, jak Twoja pociecha zostanie kreatorką mody!! Dawno juz nie widziałam takiej sukienkiz 'klasą' i bez udziwnien!!
    Połączenie kolorystyczne dwu materiałów i te kolralikowe złote kropki....RE-WE-LA-CJA!! Pogratuluj córce pomysłu...
    Jestem zachwycona...dla mnie elegancka klasyka!!!
    A Tobie niskie ukłony za uszycie!!
    Jeszcze obie Dom Mody otworzycie:))

    OdpowiedzUsuń
  25. Sukienka jest prześliczna. Mojej Ani równiwż się bardzo podoba. Elu jesteś megauzdolniona: dziergasz, szyjesz,pieczesz (Twoje babeczki były super),cudownie śpiewasz i jeszcze jesteś super babką. Mirka

    OdpowiedzUsuń