niedziela, 23 maja 2010

Zielona Haruni ukończona

Chustę wykonaną na podstawie bezpłatnego wzoru z KnitPics skończyłam dzisiaj o poranku, ufff :-) Na jej wykonanie zużyłam 2,5 motka Kid Mohair 05 YarnArt (62 g). Dziergana była drutami nr 4. Po blokowaniu ma wymiary 160 cm x 80 cm.
Trochę trwało wykonanie tej dzianiny, ze względu na zawirowania, o których pisałam w poprzednim poscie. Mam jednak nadzieję, że mimo zamieszania w jakim powstawała, będzie cieszyła właścicielkę :-)










czwartek, 20 maja 2010

Zielone zamieszanie

Od ponad tygodnia walczę z zieloniutkim kid moherem YarnArtu, z którego powstaje chusta Haruni. Pierwszy raz dziergam z takiej cienizny. Pod wieczór nie widać już oczek na drucie, bo miejscami, nitka pozbawiona włosia jest cieńsza od nici maszynowych.
Niestety nie obyło się bez zawirowań. Tak rozpędziłam się ze wzorem podstawowym, że zrobiłam siedemnaście powtórzeń motywu, po czym zaczęłam tworzyć wzór brzegowy. Po dotarciu do środkowego oczka na drucie, okazało się, że motyw podstawowy musi być powtórzony parzyście, żeby można było kontynuować robótkę. W związku z tym wycofałam się z oczkami do początku rzędu i dorobiłam jeszcze jeden rząd listków. Po czym zabrałam się za wzór wykończenia. Rzędy były bardzo długie (około 720 oczek w najszerszym miejscu), a co za tym idzie przerobienie jednego rządka zajmowało mi około 30 minut.
Im bliżej zakończenia chusty byłam, tym bardziej niepokoił mnie niknący w oczach ostatni (trzeci) motek, który przeznaczyłam na tę robótkę. Niestety nie wystarczyło mi włóczki na dokończenie chusty. Oceniłam to dopiero w ostatnim rzędzie, ale nie poddałam się. Chusta musi powstać :-)
Dlatego sprułam cały pas wykończeniowy wraz z dwoma powtórzeniami wzoru podstawowego i w nieco mniejszej wersji, jestem na etapie tworzenia ozdobnej bordiury. Może do końca tygodnia zdołam zamieścić zdjęcia wymęczonej narzutki :-)

Na takim etapie prac jestem w tej chwili.
 

niedziela, 16 maja 2010

Ratunku!!!

Czy ktoś z przeglądających mojego bloga wie, dlaczego nad niektórymi postami nie widać daty wstawienia posta? Jestem początkującą "blogerką" i nie potrafię własnymi siłami naprawić tego błędu. Proszę o pomoc. Pozdrawiam :-)

niedziela, 9 maja 2010

Bawełniany sweter chłopięcy

Dzisiaj skończyłam sweter dla syna. Chłopak jest bardzo wymagający, jeśli chodzi o ubrania. Muszą być bardzo wygodne :-) Inspiracją był sweter z Drops Design. Mój jest prosty, bez wzorków, a wykończenie dekoltu w niewielki szpic. 
Zużyłam 300 g (6 motków i kawałeczek siódmego) włóczki YarnArt Jeans 28. Dziergałam na drutach 3,5 mm, jednak myślę, że mogłam na cieńszych, wtedy dzianina byłaby bardziej ścisła. Trzeba przyznać, że włóczka bardzo przyjemna w robótce i mięciutka. Cieszę się, że syn jest zadowolony ze sweterka.









Chusta

Wykonałam ją jakiś czas temu, w prezencie dla koleżanki, krótko po nabyciu drewnianych drutów Knit Pro 5mm. Zużyłam 100 g (jeden motek) włóczki Angora de Luxe Color 15. Wymiary chusty po blokowaniu: 160 x 85cm









Dzięki tej robótce wypróbowałam nowe druty i muszę przyznać, że okazały się bardzo wygodne :-) Chwilę później zaopatrzyłam się w cały zestaw i jestem szczęśliwa.

piątek, 7 maja 2010

Zmyślne urządzenie - wool winder

Dzisiaj prezentuję pierwsze zdjęcie, na którym widać zgrabny moteczek wełenki zwiniętej za pomocą ciekawego urządzenia, jakim jest wool winder. Zakupiłam je w e-dziewiarce
 

Początek przygody z dzianiną

Moje pierwsze dzianinowe prace powstawały bardzo dawno temu. Działo się to wtedy, gdy chodziłam do ósmej klasy szkoły podstawowej. Ujrzałam wówczas przecudnej urody sweterek, wydziergany przez Panią "świetliczankę" i zamarzyłam stworzyć coś takiego dla siebie. Był to model w kształcie kimona. Wykonany z jednej części dzianiny na planie plusa, z otworem na głowę po środku, złożony na pół i zszyty po bokach. Lubiłam to wdzianko bardzo, bo było moim pierwszym dużym projektem. Niestety ze względu na marną jakość włóczki, z jakiej je wykonałam, wyciągnęło się niemiłosiernie i trzeba było na ramionach utworzyć zakładki (skrzydełka). Później powstawały inne sweterki. Kiedy okazało się, że mam więcej obowiązków, a co za tym idzie, mniej czasu, tworzyłam mniejsze formy: rękawiczki, czapki i szaliki. Od babci nauczyłam się również dziergać skarpetki :-)

Miłość do dziergania odżyła całkiem niedawno, gdy dotarł do mnie fakt, że dostępny jest bardzo szeroki asortyment artykułów dziewiarskich: wygodne w użyciu i ładne druty, szydełka oraz włóczki w pięknych kolorach o szlachetnym składzie.

Mam nadzieję, że będą się tu pojawiały moje "dzierganki". Do zobaczenia wkrótce :-)

Witam Was :-)

Zamieszczam pierwszy wpis, który ma być tylko krótką wzmianką o tym, że blog zaczynam tworzyć i na razie niewiele się tu dzieje. Myślę jednak, że już wkrótce się to zmieni.