niedziela, 1 sierpnia 2010

Terapia dotykiem...

Terapeutą jest włóczka. Kiedy chwytam za robótkę z Lace Merino na drutach, przenoszę się do innego, piękniejszego świata. Trudno odłożyć dzianinkę, chociażby po to, żeby wypełnić obowiązki domowe, zjeść coś, czy pójść spać ... :-)


Przedstawiam fragment dzianiny na fotce, dzięki której nieudolnie usiłuję zaprezentować miękkość wełenki. Szkoda, że takich doznań nie można przesyłać za pośrednictwem Internetu. Włóczka jest naprawdę cudowna :-) Pierwszy raz mam do czynienia z takim "stworzeniem włóczkowym". Jestem nim zauroczona.
Serdecznie polecam.
Do zobaczenia po tygodniowej terapii :-)

2 komentarze:

  1. Przepiękny kolor.
    Powodzenia w szybkim przerobieniu motka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak widzisz udało się przerobić jeden moteczek :-) Fioletowe czekają na później. Obecnie siedzę w zieleni ;-)

    OdpowiedzUsuń