czwartek, 19 sierpnia 2010

Moonlight sonata shawl

Kolejna dzianina została dzisiaj skończona :-) Powstała ze wzoru Moonlight Sonata Shawl, który niestety wymaga skupienia podczas dziergania. Praca nad nią była dość żmudna, ale opłacało się nie tracić cierpliwości.  Jestem bardzo zadowolona z efektu.
Tak wygląda podczas blokowania w sztucznym świetle ...

 
... a tak przed blokowaniem w dziennym świetle.
 

Więcej zdjęć pojawi się prawdopodobnie jutro.

Chusta dziergana była na drutach KP 3,5 mm z podwójnej nici Merinos Fine 37. Zużyłam dwa motki, czyli 100 g włóczki. Kolorek to soczysta zieleń, delikatnie wchodząca w turkus. Niestety zdjęcia nie oddają prawdziwego ubarwienia. 

Po zamieszczeniu zdjęć zauważyłam błąd w blokowaniu. Myślę, że przeglądające Panie również odnajdą to co, zaraz po wykryciu usterki, poprawiłam ;-)

6 komentarzy:

  1. obie chusty przepiękne! i kolory bajeczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdziwe cudo!! Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny jest ten Moonlight shawl. Tez mam w planie go zrobic i juz jakis czas temu zamowilam wloczke Peruvian Baby Silk w kolorze Cedar z rodziny zielonych, wydaje mi sie troche za ciemna i to wstrzymuje moja decyzje o dzierganiu tej chusty. Podoba mi sie rowniez fason tej chusty, to wyciecie z tylu na szyje bardzo mi pasuje. Trzeba poprostu zrobic probke, a nie marudzic. Wizyta u Ciebie upewnila mnie, ze ten szal jest piekny. Pieknie go zrobilas i kolor piekny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyszła Ci ta sonata. Ja od kilku dni wpatruję się w schemat, bo też mi się bardzo podoba ten wzór, tylko zastanawiam się czy poradzę sobie z pikotkami.
    Pozdrawiam i czekam na więcej zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  5. prawdziwe cudo:) nie wiem,czy wystarczyłoby mi cierpliwości, więc i to zacięcie podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Hado131 i Janeczko, bardzo dziękuję za miłe słowa pod adresem "Księżycowego światełka" :-)

    Antosiu myślę, że właśnie ciemne kolory włóczki ładnie uwypuklają wzór. Oryginał zaczerpnięty z elann.com jest granatowy lub ciemno chabrowy. Nie zastanawiaj się dłużej nad rozpoczęciem robótki, tylko nabieraj oczka na druty i do dzieła ;-)

    Agato, Ciebie również zachęcam do podjęcia pracy nad Sonatą. Pikotki wykonałam inaczej niż we wzorze właściwym. Najpierw zakończyłam tradycyjnie (luźno) całą robótkę, a na koniec pikotki zrobiłam z wykorzystaniem szydełka. Przyznam, że kończenie trwało dość długo (kilka godzin), bo jakoś mam tendencję to dziergania z "cienizny" i więcej rzędów mi zwykle wychodzi. Podczas wykonywania finałowego rzędu na drutach miałam ok. 400 oczek.

    Kachazet, spróbuj, najwyżej nie dokończysz pracy. Przecież nikt Ci za to głowy nie urwie. Tata często namawiał mnie do podejmowania, zdawałoby się, trudnych zadań. Wiesz jaką satysfakcję ma się na finale? Cudowne uczucie :-)

    OdpowiedzUsuń