piątek, 30 lipca 2010

Uśmiechnięta włóczka

Dotarła dziś do mnie wyczekiwana przesyłka z e-dziewiarki. Znalazłam w niej kilka przecudnej urody przedmiotów, które pięknie się do mnie uśmiechają.



Włóczka cudownie miękka i przytulna już czeka na zrobienie z niej pożytku. Możliwe, że stanie się to całkiem niedługo. Do zobaczenia z włóczkami w odmiennym stanie ;-) Oczywiście mówię o włóczkach.
Pozdrawiam :-)

9 komentarzy:

  1. Ktoś tu lubi malinki i fiolety. W gruncie rzeczy ja też.Jedyny kolor, którego serdecznie nie znoszę - to jest bordowy.Zupełnie nie wiem z jakiego powodu! A mam bordową kamizelkę i nawet ją od czasu do czasu zakładam :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. O taaak... Kolory jagód i malinek są takie "smakowite" jak ich odpowiedniki w naturze :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwielbiam takie przesyłki, a włóczki śliczne. http://trikada.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również lubię takie przesyłki i nie mogę się doczekać co z nich wydziergasz.Pozdrawiam:):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostawię Was w oczekiwaniu na niespodzianki, jeśli chodzi o efekty moich dzierganek :-)
    Malinowa włóczka została już zwinięta w zgrabny kłębuszek. Syn pomagał trzymając pasmo. Również zachwycił się miękkością wełenki :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłaś też zapinkę do szala!!! I jak się nosi? A ta malinowa włóczka... mmmm... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ticon, te zapinki są rewelacyjne. Przyznam się bez bicia, że to nie pierwszy zakup tego typu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. skoro włóczka się uśmiecha, to ja też :):):)
    śliczne, smakowite kolory, aż się ma wrażenie, że zaraz zaczną pachnieć owocami...
    pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczęłam dziergać z uśmiechniętej wełenki i stwierdzam, że jej miękkość mogłaby być elementem jakiejś terapii. Trudno się oderwać od robótki :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń